KAWAŁY I DOWCIPY

"Różne Kawały i Dowcipy"

| Część 6 |

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]

 Dział ten zawiera śmieszne i zabawne kawały i dowcipy. Znajdziecie tutaj przeogromny zbiór kawałów i dowcipów o Sądach, o Wędkarzach, o Wojsku i Armii, dowcipy i kawały Polityczne, Szczyty, Głupie i głupie Pytania, i wiele wiele innych. Co będę Wam pisał, najlepiej sami się przekonajcie... Zapewnimy Wam dobrą zabawę!! Zapraszam i życzę przyjemnego czytania.

* * * * * * * * * * * * *

Do sklepu wbiega kobieta i juz od progu krzyczy:
- Prosze pulapke na myszy, tylko szybko, bo chce zlapac autobus!
- Prosze pani, tak wielkich pulapek to my nie mamy...

 

Dawno, dawno temu gdzies strasznie daleko bylo sobie krolestwo, w ktorym krolowal krol erotoman. A ze w jego okolicy zabraklo mu juz podniet, wyslal swojego rycerza w swiat, aby mial przygody i po powrocie mial co opowiadac. Gdy rycerz po kilku latach wrocil, krol wezwal go do siebie i kazal opowiadac. No i rycerz mowil:
- Za gorami, za lasami,... spotkalem strasznego trzyglowego smoka, ktory wiezil piekna blond dziewice ksiezniczke. Walczylem z nim trzy tygodnie i  w koncu zwyciezylem.
- No i co??? i co zrobiles z ta ksiezniczka??? (dopytywal się krol)
- Eeeee... zignorowalem ja i poszedlem dalej.
- Uuuuu... (niezadowolony krol) i co bylo pozniej???
- Za kolejnymi gorami, lasami, jeziorami i... spotkalem straszliwego piecioglowego smoka, ktory wiezil piekna blond dziewice ksiezniczke. Walczylem z nim dwa miesiace i zwyciezylem.
- No i co??? i co zrobiles z ta ksiezniczka????
- Eeeee... zignorowalem ja i poszedlem.
- Uuuuuu... no i co dalej? (krol jest juz zniechecony)
- Za 10 jeziorami, 5 oceanami, 6 gorami,... spotkalem straszliwego dziesiecio glowego smoka, ktory wiezil piekna blond dziewice ksiezniczke. Walczylem z nim pol roku az zwyciezylem.
- No i co z ta ksiezniczka?? Tez ja zignorowales???
- Taaaa... ze trzy razy.

 

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosze 500 metrow plastra.
- Hmm. sadze ze wystarczy 100 metrow... ja tez mam trabanta

 

Fryzjer golac klienta zacial go po raz kolejny. Wreszci facet nie wytrzymuje:
- Panie, jesli jestes czlowiekiem honoru to daj pan brzytwe, bede się bronil...

 

Pewnemu facetowi podczas delegacji w miescie Lodzi (a bylo to przed wojna) zepsul się zegarek. Zaczal szukac zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a tu na jadnej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do srodka i mowi, ze chcialby naprawic zegarek. A na to facet, ktory byl w srodku:
- Panie, przeciez tu nie jest zegarmistrz!
- No to co tu jest?
- Burdel!
- To dlaczego na wystawie stoi zegar?
- A co mialem wystawic?

 

Starsza pani opowiada przyjaciolkom:
- A wczoraj na przyjeciu wszyscy podziwiali moje zeby.
- I pewnie podawali je sobie z reki do reki?

 

Trzech kolegow spotkalo nad Morskim Okiem trzy wyposzczone turystki: telefonistke, ekspedientke i nauczycielke. Skorzystaly z zaproszenia na noc. Nazajutrz koledzy opowiadaja o przebytej nocy:
- Mnie zle poszlo - mowi pierwszy - moja telefonistka byla bardzo nerwowa, co chwila przerywala polaczenie.
- Mnie poszlo gorzej - mowi drugi - kiedy przyszlo co do czego, ona mowi: "Towar przygotowany, prosze zaplacic, w przeciwnym wypadku go nie wydam!"
- To wszystko nic - mowi trzeci - kiedy juz zrobilem co bylo w mojej mocy, ona mowi: "A teraz prosze powtorzyc wszystko bez pauz i bez stekania".

 

W przedziale siedzi mezczyzna, ktory nagle nachyla się i zaczyna czegos szukac. Zdziwiona pasazerka mowi:
- Czego pan tak szuka?
- Kuleczki.
Wszyscy pasazerowie zaczynaja szukac. Po jakims czasie wlasciciel kuleczki mowi, zeby juz przestali szukac. Wsadza palec do nosa i stwierdza:
- Ulepie sobie nowa!

Dwaj przyjaciele maja zasluzona opinie Don Juanow. Kazdy z nich pragnie wykazac drugiemu swoja przewage w podrywaniu dziewczat.
- Sluchaj - mowi pierwszy - przejdziemy się pod Palac Kultury i bedziemy uwazac na kobiety. Ten, co zobaczy kobiete, z ktora spal, zawola hop. Ktoremu wypadnie wiecej, wygrywa flache.
- Zgoda - mowi drugi.
Stoja w umowionym miejscu. Po godzinie okazuje się, ze maja jednakowa ilosc punktow. Nagle pierwszy z nich widzi, ze idzie jego zona z corka. Wola wiec:
- Hop!
A drugi:
- Hop! Hop!

 

- Dlaczego pan się spoznil do pracy?!
- Bo moja zona miala ciezki porod!
Po kilku dniach:
- Panie Kowalski, znow się pan spoznil do pracy!
- Moja zona miala ciezki porod!
- Co za bzdury pan opowiada, co pare dni!?!
- A nie powiedzialem, ze ona jest polozna?...

 

Idzie sadysta i erotoman i widza z przeciwka nadchodzaca super dziewczyne. Erotoman cedzi przez zemby:
- Taka to tylko w krzaki...
A sadysta konczy:
- I kopa jej, i kopa!!!!

 

Podczas rozprawy przed sadem rejonowym oskarzony uporczywie zwracal się do skladu sadzacego per "Wysoka Sprawiedliwosc", pomimo upomnien przewodniczacego. Tego ostatniego wreszcie poniosly nerwy.
- Tu nie ma zadnej sprawiedliwosci - warknal - tu jest sad!

 

Przychodzi facet z psem do weterynarza:
- Chce go uspic.
- Ale dlaczego, taki ladny pies...
- Bo klamie!
- Jak to?????
- No patrz pan; 'Azor, co mowi kot?'
- Hau, hau
- Widzi pan?

 

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzyl go Pan Bog, na glowie kapelusz, w reku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyscie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to bylo tak: bylem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gasnie swiatlo i slychać haslo - krawaty na zyrandol. Swiatlo się zapala, wszystkie krawaty na zyrandolu. Gasnie swiatlo, haslo - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gasnie swiatlo, haslo - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gasnie po raz kolejny, haslo - Panowie do roboty... No to zlapalem teczke i kapelusz i przybieglem.

 

Bandyta dostal się do piekla. W sumie nie jest tam tak zle, dobre zarcie, pelno alkoholu, wszyscy się swietnie bawia, chodzi pelno lasek. Bandzior chcial se jedna taka podebrac, wiec pyta się Lucyfer, czy moze (nie chcial się na starcie narazac najwyzszej instancji). Lucyfer nie ma nic przeciwko temu.
Facet wiec bierze jedna laske i za krzaki. Po minucie wyskakuje spanikowany i bierze druga. Po nastepnej minucie wraca do Lucyfera mocno zdenerwowany i mowi:
- Lucyferze, ale one nie maja dziur!
- I na tym wlasnie polega pieklo!

 

W pociagu Kolei Transsyberyjskiej konduktor zlapal gapowicza. Poniewaz w poblizu nie bylo stacji a na zewnatrz mroz i tajga, nalal go po mordzie i poszedl dalej. Po dwoch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a poniewaz warunki sa takie same, znow leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podrozni ktorym zal zrobilo się bitego podroznego zapytali:
- A daleko pan jedzie?
- No jak morda wytrzyma to jade do Wladywostoku.

 

W czasie rejsu statkiem pasazerskim niesmialy marynarz probuje nawiazac rozmowe z piekna dziewczyna:
- Przepraszam, czy pani tez plynie tym samym statkiem?

 

Statek wplywa do macierzystego portu. Marynarze szykuja się do wyjscia na lad.
- Ja - mowi pierwszy - pojde prosto do domu, wyciagne dwie flaszki z lodowki i się schlam, jak nigdy przedtem!
- Ja - mowi drugi - pojde do tawerny, poderwe jakas ostra cizie i zabawie się ze ho, ho!!
- A ja - mowi trzeci - tez bede mial niezla rozrywke! Pojde do domu do zony, zadzwonie do drzwi i pobiegne w strone okna. Jeszcze się nie zdarzylo, zebym jakiemus frajerowi nie dal w pysk!

 

Idzie sobie pan Jezus z Maryja i patrza jak Rzymianie bija jakiegos biednego czlowieka. Maryja od razu się sprzeciwila i powiedziala żeby nie bili tego biedaka, a jak juz musza kogos zbic to niech zbija ich. Rozbojnicy zgodzili się. Poturbowali ich i poszli. Po jakims czasię Jezus wstaje i mowi:
- Oj, Matka, jak ty cos pier*.*....

 

Mowi Jezus (sprawa z grzesznica): - Kto z was bez grzechu jest niech pierwszy rzuci w nia kamien...
I nagle kamien przelatuje i wali w grzesznice. Jezus:
- Matka, mowilem, zebys się nie wtracala...

 

Swieci Piotr i Pawel graja sobie w golfa. Pawel trafia do dola za pierwszym
Razem. Piotr tak samo. Potem jeszcze raz. W koncu sw. Pawel pyta się:
- Sluchaj stary, my robimy cuda czy gramy na powaznie?

Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiadlosci.
Telefon odbiera kamerdyner.
- Czy w domu wszystko w porzadku? - pyta biznesmen
- Nie. panska zona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka.
- Natychmiast ich zastrzel!, Po chwili kamerdyner wraca.
- Juz to zrobilem- mowi do sluchawki.
- Doskonale, a teraz ich ciala zrzuc że skaly za domem.
- O czym pan mowi,przy naszym domu nie ma zadnych skal...
- Czy to numer 123 45 67?
- Nie, pomylka.

 

Pewien facet dlugo i zarliwie modlil się:
"Panie Boze! Zeslij mi wygrana totka!"
Az wreszcie jego modly odniosly skutek.
Facet uslyszal z gory glos mowiacy:
"Daj mi szanse! Kup los!"

 

Trzech facetow spalo w hotelu w jednym pokoju na zlaczonych ze soba lozkach. Rankiem budzi się ten z lewej strony i czuje miedzy nogami silny bol. Niedlugo potem budzi się ten z prawej i czuje to samo. Jakis czas pozniej obudzil się czlowiek spiacy po srodku i mowi:
- Sluchajcie! Ale mialem sen! Snilo mi się, że bylem w gorach i jezdzilem na nartach. Nagle zobaczylem że spada prosto na mnie lawina. No to zlapalem za kijki i szybko odpychajac się udalo mi się uciec!!!

 

W glebinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono cialo Murzyna oplecione lancuchami. Miejscowy dziennikarz pyta szeryfa:
- Co pan mysli o tej sprawie?
- Mysle, że to typowe dla Murzynów z naszej okolicy: chcial przeplynac jezioro, ukradlwszy wiecej lancuchow niz mogl uniesc.

 

Lysy stanal przed lustrem i mowi z duma do swego odbicia;
- Swietnie się trzymam, szescdziesiatka na karku i ani jednego siwego wlosa na glowie.

 

Spotyka się dwoch znajomych.
- Gdzie pracujesz?- pyta się jeden z nich.
- Nigdzie.
- A co robisz?
- Nic.
- No to masz fajne zajecie.
- Tak, fajne to ono jest, tylko że konkurencja ogromna...

 

Lech Walesa przelatuje samolotem nad Niemcami.
- Pod nami Baden-Baden - informuje go stewardesa.
- Slysze, nie trzeba mi dwa razy powtarzac.

 

Nurek pracuje na dnie morza. Nagle w sluchawkach slyszy glos kapitana:
- Natychmiast z powrotem na poklad!
- Co się stalo?
- Statek tonie!

 

Rozprawa w sadzie.
- Dlaczego strzelajac do drzemiacego straznika, uzyl oskarzony pistoletu z tlumikiem?
- Bo nie chcialem go obudzic prosze wysokiego sadu.

 

Dwaj robotnicy na budowie rzucaja monete.
- Jak wypadnie resztka, gramy w karty - mowi jeden.
- Jak wypadnie orzel, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty...

 

Po uczcie w Kanie Galilejskiej budza się biesiadnicy skacowani.
Ktos wykombinowal żeby isc po wode na kaca. Podrywa się Jezus.
- To ja pojde...
A biesiadnicy na to
- Nieee, tylko nie on, nieee!!!

 

Dwie sasiadki rozmawiaja o klopotach zycia codziennego:
- Mam rente, a maz chudziutka emeryture..
- Jezus Maria! - wola druga przerazona - to z czego wy ZYJECIE?
- Na szczescie syn jest bezrobotny...

 

Na zyczenie klienta wykonujemy nawet rzeczy niemozliwe.
Ale w sprawie niektorych cudow prosimy się zglosic do najblizszej parafii.

 

Pewien Amerykanin mial dziewczyne imieniem Wendy. W dowod milosci
Wytatuowal sobie jej imie na fiucie z tym, że pelne imie bylo widoczne
Jedynie w stanie- nie bojmy się tego slowa- erekcji, a tak normalnie
To tylko byla widoczna pierwsza i ostatnia litera: 'W' i 'Y'. Pewnego dnia
Pojechal na Jamajke. W ktoryms momencie zachcialo mu się siusiu. W szalecie,
Przy pisuarze spostrzegl, że Murzyn, ktory sikal obok niego, też ma
Wytatuowane litery 'W' i 'Y'. Spytal go: "Hej koles, to i Twoja dziewczyna
Ma na imie Wendy?". Murzyn na to: "Nie. Ja mam wytatuowane:
Welcome to Jamaica! Have a nice day"